Chilijski smak w kieliszku

Opublikowano przez dnia Sie 26, 2011 w Wina | 0 komentarzy

Na obiad z przyjaciółmi i lunch biznesowy, na romantyczny wieczór we dwoje i piknik w rodzinnym gronie, na specjalne okazje i bez okazji – z nimi każde spotkanie się uda. Chilijskie wina święcą triumfy na całym świecie, coraz śmielej konkurując z europejskimi.

Viňa Maipo

Natura obdarowała Chile wymarzonymi warunkami do uprawy winorośli. Słoneczny i bezdeszczowy sezon wegetacyjny, łagodząca upały bliskość gór i morza – w takim klimacie owoce niezawodnie dojrzewają, szkodniki zaś omijają je szerokim łukiem. To jedyny kraj na świecie, w którym winnice nie są atakowane przez filokserę! Te małe, pochodzące z Ameryki Północnej owady w XIX wieku zdziesiątkowały europejskie plantacje, doprowadzając do wyginięcia na Starym Kontynencie niektórych odmian, na przykład Carménère.

W Chile szczep ten odnalazł się doskonale, znajdując świetne warunki do rozwoju. Niemal całkowicie zapomniany w swojej ojczyźnie, Bordeaux, stał się jedną z wizytówek chilijskiego winiarstwa. Merlot, Syrah oraz odmiany białe – Sauvignon Blanc i Chardonnay – też mają się tu znakomicie. Prym wśród odmian winorośli dzierży jednak Cabernet Sauvignon, uznany za prawdziwą lokomotywę tutejszych czerwonych win. Dobre trunki z jego gron, jak Viňa Maipo Cabernet Sauvignon Reserva, są szlachetnie zbudowane, wyraziste, doskonale zbalansowane, ujmujące aromatem czarnej porzeczki.

Mówi się, że Chile przeżywa obecnie swój winiarski Złoty Wiek, z rozmachem torując sobie drogę na międzynarodowych rynkach. Miejsce w pierwszej dziesiątce światowych producentów o czymś świadczy. Prawie dwie trzecie tutejszych win trafia na eksport, z czego ponad połowę kupują Europejczycy. Wśród powstających rocznie ponad 8 milionów hektolitrów wina coraz więcej jest trunków z wysokiej półki, dobrych jakościowo, ale też coraz bardziej indywidualnych, wyrafinowanych, eleganckich. Tajemnica ich sukcesu tkwi także w różnorodności, trafiającej w odmienne gusta koneserów na obu półkulach, oraz w znakomitej relacji jakości do ceny.

Chilijskie marki, jak Viňa Maipo, to przykład niebywałej wręcz ekspansji na zagranicznych rynkach. Firma wyruszyła na ich podbój pod koniec lat 70., by w krótkim czasie stać się marką rozpoznawalną w ponad 40 krajach. Dodajmy, że mało które wina zdobywają tyle prestiżowych nagród na międzynarodowych konkursach, jak na przykład International Wine and Spirit Competition w Londynie.

Wina z Chile mają jeszcze coś wyjątkowego. Badania naukowe dowiodły, że zawierają aż 10 razy więcej przeciwutleniaczy niż trunki z innych rejonów! Pite z umiarem korzystnie wpływają więc m.in. na serce i układ krwionośny.

Pij kielich wina po posiłku, a zaoszczędzisz na doktorze” – głosi znane powiedzenie. Zatem na zdrowie, czyli salud!

Dodaj komentarz