Czym jest krwawa Mary?

Opublikowano przez dnia Lip 14, 2009 w Cocktaile | 2 komentarze

Krwawa Mary (Blood Mary) weszła na stałe do kanonu drinków, jako pozornie tylko prosty i „warzywny koktajl. Czym jest natomiast ten drink, jaką ma historię i gdzie został po raz pierwszy przygotowany oraz jak ewoluował w czasie, a także do czego służy seler w „krwawej” – dowiesz się właśnie z tego artykułu.

Definicja krwawej Mary

Sok pomidorowy z wódką, z dodatkiem sosu worcester, tabasco i ewentualnie chrzanu, czyli krwawa Mary to jeden z najpowszechniej znanych drinków na świecie. Dość nietypowy, bo niekojarzący się raczej z odświeżającymi koktajlami gaszącymi pragnienie podczas imprez w klubie czy na plaży zyskał sobie uznanie zarówno wśród barmanów, jak i ich klientów. Krwawa Mary słynie również z tego, że jej szklaneczka to doskonały ponoć sposób na kaca.

Historia blood Mary

Jego angielska nazwa przywołuje na myśl córkę Henryka VIII, Marię Tudor, która po wstąpieniu na tron angielski do rozprawienia się z protestantami używała podobnych sposobów jak jej ojciec do zlikwidowania niektórymi spośród swoich żon. Brutalne metody rządzenia i eliminowania wrogów sprawiły, że obdarzono ją przydomkiem „Krwawa Maria”. Według innych źródeł Bloody Mary zawdzięcza swą nazwę pewnej kelnerce z chicagowskiego baru o dość niepokojącej nazwie „Bucket of Blood” (czyli Wiadro Krwi).

Drinki

drinki

Pierwsze tego typu drinki zostały skomponowany najprawdopodobniejw Paryżu w roku 1920 przez Fernanda Petitot, barmana z Harry’s New York Bar. Miejsce to odwiedzały w przeszłości takie sławy jak Ernest Hemingway, Humphrey Bogart, Rita Hayworth, a także inni Amerykanie przebywający we Francji na dłuższej lub krótszej emigracji. Bar ten istnieje do dziś –  zainteresowani znajdą go na 5 Rue Daunou.

Z krwawą Mary wiąże się też anegdota dotycząca genezy dodawanego często do niej selera naciowego. Łodyga selera była podobno jedynym znajdującym się pod ręką „mieszadełkiem” na pewnym przyjęciu u arystokracji i stąd właśnie taki zwyczaj.

2 komentarze

  1. Ciekawy artykuł, właśnie zaczynam bawić się w tworzenie cocktaili i muszę powiedzieć, że jest to niezła zabawa. A przy tym i smacznie jest 😉

  2. Koktajle ogólnie mają ciekawe historie. Weźmy taką Cuba Libre – niemalże rewolucyjny drink. Warto poczytać o drinkach chociażby ze względu na fakt, że niesamowitą przyjemnością jest zauważanie błędów „studenckich barmanów” podczas przygotowywania np. mojito ;]

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *