Grill z Hardysem

Opublikowano przez dnia Cze 30, 2011 w Wina | 0 komentarzy

Sezon grillowy zaczął się na dobre. Coraz więcej rodaków sięga po wyszukane przepisy na dania z rusztu, do których coraz częściej serwowane jest wino. Dopasowanie trunku do grillowanych potraw nie jest jednak łatwym zadaniem. Nie może on przyćmiewać smaku potraw, musi za to unieść ciężar dań „obciążonych” aromatem dymu. Trzeba również pamiętać, by korespondował z przyprawami i marynatami, które decydują o charakterze dania. Doskonałe na grillową ucztę będzie wino ze szczepu Shiraz, o bogatym smaku, ale z miękkimi taninami.

VR Hardys Shiraz

Sprawdzony, stuprocentowy Shiraz powstaje pod australijskim niebem, w winnicach należących do domu winiarskiego Hardys. Ciemnorubinowy VR Hardys Shiraz znany jest amatorom gronowych przyjemności na obu półkulach. Gościł na niejednym grillowym party, bo może pochwalić się aromatem wprost stworzonym do stawania w szranki z „przydymionym” kulinarnym towarzystwem. Nuty ziarenek pieprzu i ostrej papryki grają tu pierwsze skrzypce, dopuszczając do głosu brzmienie tytoniu i „ciemne”, leśne dźwięki: mchu, korzeni i dębu. Owocowe wino, z wyczuwalnym akcentem malin, śliwek i czereśni, o lekko korzennym posmaku, komponuje się z grillowaną jagnięciną, baraniną czy wołowiną. Popisowo wypadnie w towarzystwie jagnięcych kotletów, marynowanych w zaprawie z dodatkiem soli i pieprzu, oliwy, rozmarynu, majeranku oraz otartej skórki z pomarańczy, opiekanych na delikatnym ogniu. Amatorom wołowiny zasmakuje stek marynowany w świeżym imbirze i czosnku.

Dla tych, którzy lubią łączyć winne i kulinarne smaki w pary, za kryterium wybierając miejsce ich pochodzenia, mamy dobrą wiadomość. Grillowanie kangura uchodziłoby co prawda w naszym kraju za przejaw barbarzyństwa, ale VR Hardys Shiraz i tak ma szansę na spotkanie z rodakiem. Ostatnimi czasy popularnością cieszy się mięso ze strusia, reklamowane jako delikatne,  pyszne i zdrowe, niskokaloryczne, a przy tym ekologiczne. To rarytas typu „3 w 1”, bo smakuje jak drób, wyglądem przypomina wołowinę, a aromatem – dziczyznę. Ale najważniejsza jest jego niezwykła kruchość… Polędwica marynowana w szklance czerwonego wina, z dodatkiem czosnku, brązowego cukru, octu balsamicznego i oliwy, pieczona na grillu i serwowana z kieliszkiem VR Hardys Shiraz przeniesie nas na Antypody szybciej niż australijskie linie lotnicze Qantas, w dodatku bez turbulencji. Udanego lotu i kulinarnego polotu!

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *