Inwokacja

Opublikowano przez dnia Wrz 29, 2007 w Wina | 0 komentarzy

Komandosie! Jabolu mój! Jesteś jak zdrowie!
Ile Cię trzeba żłopać, ten tylko się dowie,
Kto Cię rozlał. Dziś piękność Twą w całej ozdobie
Z wielkim bólem wspominam, bo tęsknię po Tobie!

Winko siarkowe! Stoisz w Żabce na regale,
Cud Twojego smaku nie mieści mi się w pale!
Ty, co ochraniasz Żabkę z wiernym sobie ludem,
Jak mnie dziecko do chlania powróciłeś cudem,

(gdy od spitych meneli pod Twoją opiekę
Ofiarowany, ciężką podniosłem powiekę.
I zaraz mogłem, na początku chwiejnym chodem,
Potem po drugą flachę śmignąć samochodem),

Tak nas powrócisz cudem na pijaństwa łono.
Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
Do tych Żabek zielonych, do tych Komandosów,
Których, gdy jest okazja, nie wypić nie sposób!

Do tych półek zastawionych winem rozmaitem,
Bimbrów napędzanych ziemniakami i żytem,
Gdzie bursztynowe piwo, piana jak śnieg biała!
Gdzie zgraja meneli wszystko to chciwie chlała!

A wszystko jakby zarzygane razem z miedzą,
Na której z rzadka nieprzytomne żule leżą…

Dodaj komentarz