Jak muzyka ma się do wina ?

Opublikowano przez dnia Sty 12, 2011 w Wina | 0 komentarzy

Jak donoszą badania wykonane w Heriot Watt University, odpowiednia muzyka towarzysząca spożywaniu wina poprawia jego smak w 60% ! Grupie badanej przez uniwersytet puszczono cztery rodzaje muzyki : Carminę Burana Orffa („mocne dźwięki”), Walc Kwiatów z „Dziadka do orzechów” Czajkowskiego („subtelne”), „Just Can’t Get Enough” Nouvelle Vague („energiczne”), „Slow Breakdown” Michaela Brooka („łagodne i słodkie”). Okazało się, że np:  wina Cabernet Sauvignon zyskiwały najwięcej przy „mocnych brzmieniach” natomiast Chardonnay nabierało wartości przy „energicznych i świeżych brzmieniach”. Badania przeprowadzono na grupie 250 studentów z uniwersytetu Heriot Watt, którym zaoferowano kieliszek wina w zamian za wyrażenie opinii.

Dobrym pomysłem jest zatem publikowanie na etykiecie wina rodzajów muzyki jakie powinny towarzyszyć konsumpcji dla osiągnięcia najlepszych doznań. Badania zostały przeprowadzone na zlecenie chilijskiego producenta win Aurelio Montes. Na stronie Pana Montesa można znaleźć sugerowaną listę utworów do słuchania przy spożywaniu poszczególnych rodzajów wina (źródło Montes wines):

  • Cabernet Sauvignon: All Along The Watchtower (Jimi Hendrix), Honky Tonk Woman (Rolling Stones), Live And Let Die (Paul McCartney and Wings), Won’t Get Fooled Again (The Who)
  • Chardonnay: Atomic (Blondie), Rock DJ (Robbie Williams), What’s Love Got To Do With It (Tina Turner), Spinning Around (Kylie Minogue)
  • Syrah: Nessun Dorma (Puccini), Orinoco Flow (Enya), Chariots Of Fire (Vangelis), Canon (Johann Pachelbel)
  • Merlot: Sitting On The Dock Of The Bay (Otis Redding), Easy (Lionel Ritchie), Over The Rainbow (Eva Cassidy), Heartbeats (Jose Gonzalez)

Jest to zatem poważny powód dla którego polscy restauratorzy powinni zaopatrzyć się w profesjonalne nagłośnienie. Co jednak z mniejszymi restauracjami ? Powinno wystarczyć proste nagłośnienie oraz solidna kolekcja płyt z muzyką. W końcu badanie dotyczyło obecności muzyki a nie jej jakości.

Co ciekawe Pan Montes uważa również, że odtwarzanie odpowiedniej muzyki wspomaga proces dojrzewania wina, dzięki wibracją jakie towarzyszą dźwiękom. Dlatego też w swojej winiarni odtwarza za pośrednictwem nagłośnienia pieśni klasztorne właśnie dla pojemników z dojrzewającym winem. Ciekawe jakie sam stosuje nagłośnienie dla swoich zbiorów ? Możemy się zastanawiać nad tym czy wyniki badań oddają rzeczywisty stan rzeczy jednak kwestią niezaprzeczalną jest, że potencjalny odbiorca win poczuje się bardziej elitarnie jeśli poinformujemy go, że spożywa wino przy specjalnie wyselekcjonowanej muzyce.

Dodaj komentarz