Mołdawskie wino na Walentynki

Opublikowano przez dnia Lut 8, 2011 w Wina | 0 komentarzy

Chcemy tego, czy nie, patron zakochanych szturmuje naszą codzienność, wkraczając z armią serduszek i innych symboli płomiennego uczucia. Jak najlepiej uczcić dzień 14 lutego?

Rozgrzewa krew, oczom daje blask – wino i miłość, sojusznicy po wieczny czas” – mówił Owidiusz. I choć od chwili, kiedy te słowa padły po raz pierwszy, sporo wody upłynęło, przywołana para pojęć ciągle święci triumfy. Związek wina i miłości opiera się na czystej symbiozie i bezgranicznym porozumieniu. Bo wino ma tę magiczną moc, która potrafi wykrzesać z chwili maksimum romantyzmu…

Kagor Recept Winodela, Muscat Moldovenesc, Muscat Ottonel

Jakie wina wyczarują romantyczny nastrój? Postawmy na trunki półsłodkie, za to serwowane w wytrawnym towarzystwie… Idealną propozycją dla zakochanych jest mołdawski Muscat Ottonel z winnic Chateu Vartely – półsłodkie, jasnosłomkowe wino, w dodatku z walentynkowym przesłaniem. Muscat Ottonel to specjalista od ocieplania klimatu: przywołuje zapach lata, czarując aromatem kwitnących akacji i miodowymi nutami. Smakuje świeżo, wręcz rześko, dlatego sprawdzi się w duecie z serami, szczególnie delikatnymi pleśniowymi. Nie zawiedzie również w towarzystwie deserów – podkreśli lekkość sorbetów i pianek, uwypukli finezję owocowych sałatek.

Walentynkowym tradycjonalistom, poszukujących win w kolorze zarezerwowanym na dzień zakochanych, polecamy Muscat Moldovenesc – półsłodkie, wyraziste czerwone wino, o smaku i zapachu owoców leśnych. W bogatym bukiecie odnajdziemy wszystkie skarby runa leśnego, z wyraźnym akcentem czarnych jagód. Serwowane z lekkimi daniami z ryb pokazuje, że ma do zaoferowania coś więcej. Co takiego? Uchylamy rąbka tajemnicy: wyjątkowo działa na zmysły!

Na koniec coś specjalnego, Kagor Recept Winodela – czerwone słodkie wino z gron szczepu Cabernet Sauvignon, uprawianych w południowej części Mołdawii. Uświetni kolację przy świecach, a właściwie jej finał w postaci deseru. Zagra i z sycącym czekoladowym fondue, i z tiramisu, a nawet z wyrazistym marcepanem – ale, uwaga! – zawsze pierwsze skrzypce. Taka już jego winna natura, że musi być solistą, a nie chórzystą…

Charles Nodier, francuski pisarz epoki romantyzmu, pokusił się (jak wielu przed nim i po nim), o rozpracowanie mechanizmu szczęścia. „Jedynie dwie rzeczy czynią nas szczęśliwymi: wiara i miłość” – twierdził. Ośmielamy się wtrącić swoje trzy grosze, dodając do tego zestawienia  „wino”. I teraz można już mówić o pełnej harmonii… Cudownych Walentynek!

Dodaj komentarz