Robert Mondavi – kalifornijska uczta zmysłów

Opublikowano przez dnia Mar 2, 2010 w Wina | 0 komentarzy

Uczcić, czy udać, że go nie ma? Oto coroczny męski dylemat przed nadchodzącym Dniem Kobiet. Ale czy żonie, mamie, narzeczonej nie będzie miło, jeśli zaprosimy je z tej okazji na sympatyczną kolację przy dobrym winie albo kupimy szlachetny trunek w prezencie?

– Zapewniam, że będzie miło – nie ma wątpliwości Ewa Biedrzycka, psycholog z Łodzi. – Kobiece deklaracje, że nie obchodzą tego święta, bo jest sztuczne i kojarzące się z PRL, zawierają odrobinę kokieterii. Nie znam takiej, której nie ucieszyłyby kwiaty i dobre wino podczas wieczoru we dwoje także w Święto Kobiet.

Jakie wina są godne takiej okazji? Jacek Gralak, łódzki ekonomista i koneser win, poleca kalifornijskie Robert Mondavi Woodbridge Zinfandel. To wytrawne wino z bardzo popularnego w Kalifornii szczepu winorośli Zinfandel, które dzięki dojrzałym owocom winogron nabiera pięknej, czerwonej barwy i nuty pikanterii. Koneserzy z całego świata doceniają je nie tylko za wyjątkowy smak owoców z nutami wanilii, ale także łatwość w doborze potraw. Trunek ten doskonale komponuje się zarówno z prostymi daniami, na przykład pizzą czy makaronami, jak i z różnego rodzaju mięsami.

Robert Mondavi Woodbridge

Winnica Woodbridge, w której powstaje to wyborne wino, była oczkiem w głowie Roberta Mondaviego, ikony kalifornijskiego winiarstwa, założyciela prawdziwego winiarskiego imperium Robert Mondavi Winery. To w dużej mierze dzięki niemu trunki z Kalifornii zaczęły być rozpoznawalne na całym globie, a region Napa Valley stał się synonimem wina na najwyższym światowym poziomie.

– Robert Mondavi to człowiek-legenda, który nie bał się eksperymentować i perfekcyjnie dbał o każdy etap produkcji. To właśnie on w końcu lat 60. XX wieku wprowadził „zimną” fermentację, tanki ze stali nierdzewnej i spopularyzował stosowanie małych beczek z francuskiego dębu. Był mistrzem nowoczesnej sztuki winifikacji  – opowiada Joanna Czachowska, dyrektor działu importu i marketingu Partner Center, jedynego importera win tej marki w Polsce.

Wyjątkowo troszczył się przy tym o środowisko naturalne. W winnicach Robert Mondavi Winery do tej pory nie stosuje się na przykład chemicznych środków ochrony roślin, zwalczając owady wyciągiem z liści tytoniu, a gryzonie… zakładając gniazda myszołowów.

Robert Mondavi Woodbridge

Do ulubionych trunków Jacka Gralaka należy też Robert Mondavi Woodbridge Chardonnay, białe, wytrawne wino, starzone właśnie w dębowych beczkach, dzięki czemu zyskuje długie, przyjemne zakończenie i jedwabisty smak. Rzesze fanów na całym świecie zdobyło m.in. jako wspaniały i apetyczny apertif.

Drzwi Robert Mondavi Winery zawsze stały otworem dla turystów, którzy do dziś mogą przyjrzeć się procesowi produkcji wina, przejść krótki kurs winiarstwa czy degustować wyśmienite trunki, jak Robert Mondavi Woodbridge Cabernet Sauvignon. To rubinowe, wytrawne wino, dostępne także w Polsce, urzeka aromatem czerwonych owoców, kakao i słodkich przypraw , a do tego jest idealnym towarzystwem do najróżniejszych dań. Nie może być zresztą inaczej, skoro Mondavi przywiązywał ogromna wagę do odpowiedniego łączenia wina i potraw. Spotkania kulinarne „Great Chefs at Robert Mondavi Winery”, które organizował wspólnie z żoną, zdobyły światową renomę i przyciągały najznamienitszych mistrzów kuchni.

A’propos Święta Kobiet. Mistrz uchodził nie tylko za wielkiego miłośnika wina, ale też za wybitnego znawcę płci pięknej. Spytany kiedyś, jakiego wyboru dokonałby, gdyby miał zdecydować: wino, czy kobieta, ponoć odpowiedział: „to zależy… od rocznika”.

Drogie panie, Wasze zdrowie!

Dodaj komentarz