Tanie wino jako idea sama w sobie

Opublikowano przez dnia Wrz 5, 2007 w Wina | 0 komentarzy

Pierwsze pytanie, jakie się nasuwa: czy to aby nie przesada? Przecież teoretycznie rzecz biorąc jabol jest raczej bardzo niezdrowym trunkiem, czemu więc ktoś miałby go gloryfikować aż tak bardzo? A jednak są tacy ludzie, choć w porównaniu ze zwykłymi wielbicielami tanich win jest ich niewielu. Następne pytanie: czy to jest słuszne?

Odpowiedź nie jest niestety prosta. Takie gloryfikowanie alkoholu najczęściej bowiem prowadzi do uzależnienia, a co dalej się może z tego wykształcić to już każdy sam sobie niech dopowie. Jednak nigdy nie zaryzykuję stwierdzenia, że nie ma ludzi, którzy zapanują nad sytuacją. Dla takich jednostek taki mały kult może wcale nie okazać się niszczący, przynajmniej nie psychicznie, bo zdrowie im się z pewnością nadszarpnie. Warto zwrócić uwagę, że w dzisiejszym świecie każdy prawie ma problemy z jakimś „hobby”, czemu więc pasjonat jaboli miałby być gorszy od, chociażby, maniaka gier on-line, przy których spędza dziennie długie godziny, izolując się od rzeczywistości? Przykład o tyle ciekawy, że zdaje się być jeszcze bardziej szkodliwy od chadzania na wino do parku. Myślę, że to indywidualna spawa każdego z nas jak daleko chcemy się w czymś posuwać. Osobiście nie chciałbym nigdy popaść w skrajność pod tym względem, z reguły bowiem unikam skrajności. Dlatego wybieram bardziej umiarkowane rozwiązanie.

Dodaj komentarz