VR Hardys Chardonnay: radość w prezencie na Dzień Matki

Opublikowano przez dnia Maj 19, 2011 w Wina | 0 komentarzy

To jeden z najpiękniejszych dni w kalendarzu. Wiąże się wszak z kumulacją rozkwitu: i wiosny, i uczuć. Dzień Matki wyzwala falę wzruszeń i ciepła, lecz niekiedy odrobinę frustracji – gdy kończą się prezentowe pomysły. Co wtedy? Wyciągamy asa z rękawa, butelkę dobrego wina!

VR Hardys Chardonnay

VR Hardys Chardonnay

Ze stwierdzeniem, że to życzenia, a nie prezenty są najważniejsze nie ma co dyskutować, bo jest niepodważalne. Nic nie sprawia człowiekowi większej radości niż szczere słowa. Ale obdarowujący czasem czuje niedosyt, zwłaszcza w sytuacji, gdy winszuje bliskiej osobie. Tylko że wybór odpowiedniego prezentu niejednego przyprawia o solidny ból głowy. Dlatego warto wziąć pod uwagę sprawdzoną propozycję, najlepiej taką, która łączy przyjemne z pożytecznym, i w naturalny sposób potęguje radość. Jak wino…

Winny trunek podarowany z okazji Dnia Matki cieszy bardziej niż kwiaty, bo aromatem im nie ustępuje, a właściwościami o niebo przewyższa. Oprócz doznań estetycznych i zachwytów nosa, darujemy rodzicielce zdrowie oraz solidną porcję endorfin. Jeśli zdecydujemy się na wino subtelne w smaku i harmonizujące z szerokim menu, dojdzie satysfakcja podniebienia. Wiadomo, w duecie z kulinarnym kompanem wino nabiera mocy, a uczta rumieńców.

W roli prezentu świetnie wypadnie VR Hardys Chardonnay, jasnozłota perełka z antypodów, stuprocentowy przedstawiciel szczepu, z kompletnym zestawem zalet charakterystycznych dla Chardonnay. Choć winne złote grona, z których powstaje, rodzą się pod słońcem Australii, w winnicach należących do domu winiarskiego Hardys, ich wytrawna esencja smakuje wyśmienicie wszędzie, niezależnie od szerokości geograficznej. I w każdym zakątku globu ma wiernych fanów. Dołącza do nich każdy, kto pozwoli się oczarować finezyjnemu bukietowi, w którym prym wiodą cytrusy. Ale to nie wszystko, bo rześkim nutom towarzyszą słodkie brzmienia miodowych melonów i dojrzałych brzoskwiń, dopuszczając do głosu subtelne tony wanilii i dębu. Toast dobrze schłodzonym trunkiem będzie niczym wycieczka do egzotycznych zakątków, bo wino pozostawia w ustach intensywny posmak owoców tropikalnych…

Jasnosłomkowy VR Hardys Chardonnay ma jeszcze jedną zaletę: harmonizuje z lekką, zdrową kuchnią, preferowaną przez większość kobiet. Mimo że jest wyrazisty w smaku, nie przyćmiewa nawet najdelikatniejszych propozycji. Takie wino można śmiało serwować do potraw z kurczaka (polecamy grillowane piersi z opiekaną papryką, szalotką i rozmarynem) i do dań z ryb (cudownie zagra z zapiekaną ze szparagami solą oraz z gotowanym w wywarze warzywnym pstrągiem). Gdyby jednak w tym roku 26 maja spływał deszczem, a temperatura za oknem była bliższa jesiennej, nie trzeba szukać ratunku w gorącej herbacie. VR Hardys Chardonnay w parze z serowym founde lub sycącymi włoskimi pastami skutecznie podgrzeje atmosferę – w końcu to wino o tropikalnej duszy.

„Aromat wina bywa jak subtelna poezja” – mawiał Ludwik Pasteur. To prawda, bo radość zamknięta w winnej kropli jest jak słowa płynące prosto z serca. Takie życzenia zawsze się spełniają… Wszystkiego najlepszego, Drogie Mamy!

Dodaj komentarz