Winny toast za zdrowie Baś!

Opublikowano przez dnia Lis 30, 2010 w Wina | 0 komentarzy

Patronka górników i marynarzy, rozsławiona przez zespół Wilki właścicielka najfajniejszego biustu, obchodzi lada dzień swoje święto. I kto jak kto, ale Barbara ma prawo robić to hucznie, z dobrym winem i suto zastawionym stołem – wszak jej dzień inauguruje czas grudniowych przyjemności…

Świętuje tylko raz w roku, co w polskim imieninowym kalendarzu należy do rzadkości. A ponieważ Barbar i Basiek ci u nas dostatek (ponad 500 tys.!), 4 grudnia nie znajdziemy chyba Polaka, który by nie winszował pani o tym pięknie brzmiącym imieniu. Śpieszmy więc do solenizantki z butelką dobrego, np. chilijskiego wina, którego bukiet oczaruje i adresatkę życzeń, i gości na jej przyjęciu.

Porta Reserve

Winny toast za zdrowie naszych „barbarzynek” musi być wyjątkowy. Bo Baśki wiedzą, co dobre i żadne winne mydlenie oczu w tym przypadku w grę nie wchodzi. Idealnym rozwiązaniem wydają się chilijskie trunki z serii Porta Reserve, bogate w smaku, dobrze zrównoważone i zaskakujące szerokim wachlarzem odcieni.

Barbarom ceniącym naturę w jej najczystszym, pierwotnym wydaniu (a według speców od rozszyfrowywania znaczenia imion wśród Basiek „naturolubnych” typów nie brakuje) spodoba się na pewno rubinowe Porta Reserve Carmenere. Bo w jego nutach odnajdą najczystsze smaki i zapachy bogactw ziemi: mocny aromat czarnego pieprzu, niewinną mgiełkę eukaliptusa, wyraźną woń przypraw, intrygujący ton wanilii, aksamitne akcenty dojrzałych, ciemnych owoców… Porta Reserve Carmenere świetnie komponuje się z pikantnymi daniami, i to zarówno mięsnymi, jak i w wersji wegetariańskiej – wystarczy odrobina chili w garnku z potrawą, by winno-kulinarny duecik podbił serca degustujących…

Chociaż Barbary to przeważnie domatorki, nie stronią od dalekich wypraw. Egzotyka kusi je i pociąga, bo te  kobiety fascynuje wszystko, co nowe i niezbadane – jeśli zatem wierzyć publikacjom interpretującym znaczenia imion, w winny gust Basiek trafi na pewno złotożółte Porta Reserve Sauvignon Blanc. Wystarczy łyk, by przenieść się do owocowego raju, gdzie rosną grejpfrutowe gaje, łopoczą na wietrze szerokie liście bananowców, a pnącza kiwi zapraszają, by skosztować orzeźwiającej słodyczy prosto z drzewa. I do tego wszechobecna nuta kwiatowa, wzmocniona delikatnym akordem lychee – no która Baśka nie wybrałaby się w taką podróż? To winna propozycja dla wszystkich solenizantek, które szykują przyjęcie. Bo ten trunek sprawdzi się nie tylko w roli aperitifu – dobrze wypadnie jako towarzysz potraw z ryb, nawet tłustych, i owoców morza. Ale deska miękkich serów to również jego druga połowa.

Na koniec coś, co Barbary lubią najbardziej: niespodzianka, oczywiście w winnym wydaniu – ciemnoczerwone Porta Reserve Cabernet Sauvignon. Rzadko zdarza się trunek o tak orzeźwiającym i harmonijnym aromacie: czerwonych owoców ze szczyptą mięty i przypraw. Nie dość, że wyśmienicie smakuje, to jeszcze idealnie łączy się z serami, mięsem grillowanym, wieprzowym oraz wołowiną.

Drogie Barbary, niechaj Basiowi wielbiciele – Roy Orbison, Robert Gawliński czy Zbigniew Wodecki tego dnia nastrojowo pobrzmiewają w Waszych domach, niechaj spełnią się Wam najskrytsze marzenia, a winne chilijskie toasty uświetnią Wasze przyjęcia! A w prezencie nowe, jeszcze ciepłe przysłowie: gdy Barbara gościom winną ucztę zgotuje, niespodzianek radosnych los jej nie pożałuje!

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *